Portfel inwestycyjny, czyli zabezpieczenie inwestora

Nawet najbardziej ryzykowni gracze wiedzą, że gra va bank rzadko się opłaca. Można bowiem stracić wszystko, nie zyskawszy nic. Aby nie zostać biednym jak przysłowiowa mysz kościelna warto zabezpieczyć swój kapitał, który zamierzamy zainwestować. Ekonomiści doradzają stworzenie tak zwanego portfela inwestycyjnego. Cóż to takiego? Jest to zestaw lokat, czyli akcji, obligacji, inwestycji w dobra kultury, fundusze inwestycyjne i tak dalej i tak dalej, o różnej płynności, zyskowności i różnym ryzyku. Takie rozłożenie kapitału ma być gwarancją dla inwestora, że w razie kryzysu nie utraci on całego zainwestowanego kapitału. To w jakich proporcjach inwestor rozłoży swoje pieniądze zależy tylko od niego. Jeśli lubi ryzyko lub stać go na to, by w razie niepowodzenia poświęcić sporą sumę pieniędzy może większość kapitału zainwestować w ryzykowne akcje, a resztę zainwestować w bezpieczne lokaty. Jeśli jednak nie oczekuje wysokich i szybkich zysków, a boi się ryzyka to proporcja może być odwrotna – więcej kapitału przeznaczy na lokaty czy fundusze inwestycyjne, a mniej na akcje czy inwestycje w dzieła młodego malarza. Można także wybrać rozłożenie kapitału w proporcji 1:1. Jest to częsty wybór osób, które nie są tchórzami, ale też nie należą do ryzykantów. Bez względu na to jaki model portfela wybierzemy, warto w ogóle pomyśleć o swoich inwestycjach w ten sposób.