Inwestowanie na giełdzie

Giełda zawsze nęci zyskami i obiecuje, że każdy, absolutnie każdy może na akcjach zarobić. W teorii to prawda, w praktyce – nie do końca, bowiem aby osiągać zyski z inwestowania w akcje spółek, należy mieć chociaż podstawową wiedzę z zakresu powiązań pomiędzy rynkami a wysokością kursów akcji. Warto także wiedzieć, dlaczego konflikty w odległych krajach, jak Syria czy Iran, mają wpływ na WIG czy wzrosty i spadki akcji. Wiąże się to z tym, że polityka jest bezpośrednio powiązana z gospodarką, co przekłada się między innymi na wysokość inflacji czy też na kursy akcji. Na akcjach można zarobić ale także stracić, do czego się otwarcie przyznawał Marcin Prokop opowiadając o swoich zyskach z giełdy i powtarzając, że bywało, iż w ciągu jednego dnia na akcjach tracił tyle, ile kosztowała nowa lodówka. Z kolei Ford, twórca potęgi samochodowej, opowiadał historię, która pozwoliła mu się wycofać z giełdy i nie stracić na krachu na nowojorskiej giełdzie w czasie Czarnego Czwartku na początku XX wieku. W czasie, gdy Ford korzystał z usług pucybuta, czyszczącego jego obuwie, pucybut zapytał go, czy Ford także inwestuje na giełdzie, bo tyle można zarobić. Wówczas przemysłowiec stwierdził, że wycofa swoje środki z giełdy, skoro nawet taki przeciętny robotnik, jak jego pucybut, liczy na zyski ze sprzedaży akcji, to w praktyce oznacza to jakiś krach. Jak pokazała historia – nie pomylił się, a krachy na giełdach pojawiały się co jakiś czas.