Inwestowanie w zachodnich społecznościach

Dla większości zachodnich społeczeństw, które w kapitalizmie tkwią od długich lat i nauczyły się korzystać z niego pełnymi garściami giełda to prawdziwie cudowny wymysł, który pozwala z kilku tysięcy dolarów zrobić kilkanaście z tych kilkunastu dobrze zainwestowanych tysięcy niejednokrotnie kilkadziesiąt w ciągu następnych paru tygodni. Bez wątpienia trzeba mieć do tego coś więcej niż szczęście albo przeczucie i do odnoszenia regularnych zysków na giełdzie niezbędne jest coś więcej – wiedza i umiejętność analizowania. Ale wcale wśród giełdowych inwestorów nie dominują, jak mogłoby się logicznie wydawać, nauczyciele ekonomii czy zarządzania. Maklerzy najwięcej zarabiający na giełdzie to niejednokrotnie po prostu utalentowani młodzi ludzie, którzy posiadają umiejętność patrzenia na wyniki ekonomiczne firm pod wieloma różnymi kątami dostrzegają słabe i mocne strony jak nikt inny. Inwestowanie na giełdzie nie jest wcale trudne i bardzo często podstawy zrozumie całkowity laik. Dodatkowo można pogodzić ze sobą inwestowania bardzo agresywne, nastawione na niepewny, ale duży zysk razem z bardzo zachowawczym graniem opartym na kupowaniu obligacji długoletnich albo lokat bankowych. W ten sposób nawet całkowity amator poradzi sobie z równoważeniem zysku i przyjemności, jakie niesie wspieranie biznesu.